piątek, 26 lipca 2013

Kapa istotny dodatek do całości..........

Witam!
Wakacje, słońce i dużo wolnego czasu - większość z Was pewnie wyleguje się na plaży lub w inny sposób spędza urlop. Ja postanowiłam wykorzystać wolne na małym remoncie pokoju córki, ale efekt mojej pracy opiszę w najbliższym czasie. Brakuje mi jeszcze kilku dodatków. Odwiedziłam komisy z rupieciami, przejrzałam sklepy internetowe i zabolała mnie głowa od cen. Ponieważ remont pokoju zrobiłam poza planem, co wiąże się z tym, iż zasób gotówki nie jest duży, postanowiłam zrobić jak najwięcej własnoręcznie. Zaczęłam od kapy na łóżko. Kilka wizyt w sklepie z "tanią odzieżą" i za jedyne 12 zł uszyłam całkiem ładne przykrycie. "Netto"skusiło mnie jednak na  poduszki - czy wszystkiego trzeba sobie żałować? Kupiłam trzy, z których zrobię 6. Tył poduszki może mieć inny materiał.




Kilka fotek jak powstawała kapka:


Pozdrawiam i życzę słonecznego weekendu...

 

niedziela, 19 maja 2013

Moja mała OAZA spokoju....

Witam!
Przepraszam, że zaniedbałam swoje blogowanie, ale każdą wolną chwilę spędzam w moim małym ogródku. Mimo, że jest mały - to jedna domaga się ciągłego adorowania. Mnogość roślin - wisteria, pierisy, funkie, azalie, hortensje itp. zmusiły mnie do tego, iż zaczęłam zwiększać pojemność ogródka nie w szerz lecz w górę. Trochę starej cegły, zaprawy murarskiej i można zwiększać kolekcje roślinek. Kiedyś stosowałam palisady drewniane, ale szybko gniją i efekt jest kiepski. Zapraszam na kawkę w cieniu wiśni japońskiej....







 
Z wyciętych starych drzew zyskałam palisadę  - będzie chyba bardziej wytrzymała....


 W tym miejscu rosły świerki, przez pozostały system korzeniowy nie mogłam nic posadzić. Teraz zabawa w BOBA BUDOWNICZEGO daje mi pole do popisu. 
 Nie jestem zwolenniczką wszelkich drucianych ochronek, ale  moja suczka Tola uwielbia także ogrodowe zakusy.

Tak wyglądało w dniu rozpoczęcia budowy....
 

 Zapewniam Was  - JEST BOSKO... Najlepsze lekarstwo na STRES
Pozdrawiam cieplutko...

piątek, 29 marca 2013

Wiosna w domu...

Witam i ściskam !

Dzisiaj  bardzo krótko - kilka fotek z mojej domowej wiosny.  
 

Dwa słowa na temat doniczek - wykorzystałam stare ramki,             w których były wklejane gipsowe główki  - dodałam trochę bejcy    i  farby.


Jeszcze jedna fotka - dodałam troszkę akcentu lawendy w bardzo ważnym pomieszczeniu.....
 
 Życzę wesołych, rodzinnych, słonecznych i smacznych Świąt

niedziela, 24 marca 2013

Sobota spędzona w kuchni...

Witam!
"Sobota - dzień dla robota" 
 Jak większość z Was, sobotę spędziłam kuchni. 
Tam wytarłam, tam wymyłam, to coś przestawiłam
 i  zeszło do późnego popołudnia.
Przy okazji aparacik w ruch i kilka fotek - pstryk, pstryk.
Chciałam zrobić zdjęcia tylko hiacyntów - bo okazy CUDNE, 
ale doszły też inne..







                                      w dniu zakupu                         po czterech dniach


Pozdrawiam i życzę udanych  : 
zakupów, wypieków i potraw Wielkanocnych......

sobota, 16 marca 2013

Pierwsza przymiarka "Wielkanocnego stołu"

Tak jak większość z Was, sobotę spędziłam na różnych czynnościach - sprzątanie, pranie, gotowanie itp. Oczywiście znalazłam również czas na szycie. Myślałam, myślałam
 i ...........uszyłam podkładki na stół. Może wykorzystam
 je na święta. Przedstawiam pierwszą przymiarkę. Brak oczywiście ozdób, serwetek, kwiatów itp.  Zdjęcia robiłam późnym popołudniem i wyszły troszkę ciemne, ale to przecież przymiarka.......Trochę mi zeszło z szyciem, bo podkładek uszyłam 10 sztuk.





To by było na tyle  - jak Wam się podobają?
Życzę milej i rodzinnej niedzieli - pozdrawiam








niedziela, 3 marca 2013

Kilka zmian w łazience...

Witam!
Może jestem monotematyczna, ale jak ktoś jest zadowolony - to musi się z kimś tą radością podzielić.  Też tak czynię. 
W sobotę nareszcie powiesiliśmy lustro w łazience, które od kilku miesięcy czekało na ramę. Listwy do ramy leżały w garażu bardzo długo.............aż się doczekały.
Przy okazji dodałam, przestawiłam itp kilka drobiazgów.
 Muszę jeszcze tylko kupić wieszak na papier toaletowy (obecnie jest plastikowy - ohyda). Widziałam w internecie - cudne, ale cena kosmiczna. Poczekam może coś wymyślę. Robi się ciepło - czas ruszyć na skup złomu - można znaleźć cudeńka.
Podsumowując - jestem bardzo zadowolona.