Dzisiejsze popołudnie poświęciłam na sesję fotograficzną - modelkami były poduszki, które uszyłam w poniedziałek. Materiały zbierałam z różnych źródeł: ciuchland, Pepco itp. Była też wizyta w pasmanterii. Na jednej wyszyłam korony na kanwowej wstawce, wzór znalazłam w internecie, kolejna otrzymała numerek wymalowany farbą do tkanin, poduszka zakupiona w Pepco została rozpruta, wycięłam z niej nadruk, dodałam koronkę i takim to sposobem wyszły dwie. Bieżnik zakupiony po przecenie, również w tym samym sklepie zamienił przeznaczenie. Suma summarum koszt 5 poduszek wyniósł mnie ok 30zł.
Najbardziej czasochłonną okazała się poduszka z koronami.
Zdjęcia robiłam późnym popołudniem - wniosek - kiepskie oświetlenie. Zapewniam, że w ciągu dnia prezentują się ładniej.
Wspomniałam wyżej, że poduszki były modelkami w tej sesji, Tola również ale jako gwiazda pierwszego planu - ma troszkę smutną minę - przerwana drzemka - więc jaką ma mieć.
Przy robieniu zdjęć postanowiłam pokazać również ptaszka, który dostałam na Boże Narodzenie od sympatycznej i zawsze uśmiechniętej młodej osóbki. Martusiu jeszcze raz duże dzięki.









